POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 36 (3075) z dnia 2016-08-31; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Zdzisław Pietrasik

Gruby nietakt ministra

Festiwal polskich filmów fabularnych w Gdyni rozpocznie się za trzy tygodnie, już jednak można przeczytać, że będzie to impreza nieudana, ponieważ w konkursie nie znalazła się „Historia Roja”. Mało patriotycznie uwrażliwieni organizatorzy tendencyjnie pominęli film o jednym z „żołnierzy wyklętych”. Tak twierdzą niektórzy autorzy prawicowych mediów i to jest ich prywatna opinia. Co innego jednak, kiedy podobnie brzmi głos ministra kultury i dziedzictwa narodowego, który napisał w oświadczeniu: „W demokratycznym kraju nie powinno mieć miejsca blokowanie filmów przez komisje festiwalowe”. Z podobną interwencją na tak wysokim szczeblu w kwestii wyborów artystycznych nie mieliśmy dotychczas do czynienia. Panu ministrowi trzeba przypomnieć pewne fakty.

Już od lat w Gdyni nie pokazuje się wszystkich filmów powstałych w sezonie, lecz tylko najlepsze wybrane przez komisję selekcyjną, kierującą się kryteriami artystycznymi. W tym roku wybrano 16 tytułów z 45 zgłoszonych. Choć zabraknie „Historii Roja”, wiele wskazuje na to, że będzie to jeden z ciekawszych konkursów ostatnich lat. Autorami dziewięciu ...