POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 26 (3015) z dnia 2015-06-24; s. 102

Passent

Daniel Passent

Grunt to szef

Jak już wspominałem, od komentowania wielkiej polityki to ja mam cały sztab ekspertów – od Baczyńskiego do Żakowskiego. Oni bronią Polski przed KuPiS-em, a ja – zgodnie z naturą felietonów – zajmuję się błahostkami. Czasy, kiedy felietony pełniły funkcję artykułów wstępnych, słusznie minęły. Uwagę moją zwrócił drobiazg, że prezydent elekt „Duda nie zgodził się na propozycję przysłania kucharza”. Jak pisze Paweł Majewski („Rzeczpospolita”), ludzie nowego prezydenta „nie chcą szastać pieniędzmi obecnej kancelarii”. Uważam to za poważny błąd i zastanawiam się, jakie mogły być motywy odmowy przyjęcia kucharza?

Odrzucam możliwość celowego afrontu („Nie będzie nam człowiek Komorowskiego dmuchał w kaszę…”). Czyżby więc naprawdę chodziło o oszczędność? To by znaczyło, że Kancelaria Prezydenta oferuje elektowi kucharza… za ciężkie pieniądze. Słyszałem wiele złego o Bronisławie Komorowskim, że Ruski, gajowy, pasuje na ambonę, a nie pod żyrandol, że bul, szogun itd., ale skąpiec – pierwsze słyszę. Jeżeli jednak „Rz” podaje jako powód oszczędność, to jest ona ...