POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 25 (3215) z dnia 2019-06-18; s. 16-19

Polityka

Grzegorz Rzeczkowski

Gry nagraniami

W piątą rocznicę wybuchu afery taśmowej, która zmiotła rząd PO-PSL, publikujemy fragment ukazującej się właśnie książki naszego dziennikarza Grzegorza Rzeczkowskiego poświęconej wciąż niewyjaśnionym tropom kelnerskiego „studia nagrań”. Dzięki ujawnionym teraz listom Marka Falenty do Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy sprawa znowu stała się gorąca.

Jestem wściekły. Na moje państwo, jego instytucje, oportunistycznych oficerów służb i policji, prokuratorów, urzędników, polityków. Na ludzi, którzy dopuścili do tego, że przez co najmniej rok dwóch pracowników restauracji nagrywało elitę naszego państwa podczas prywatnych spotkań. Na ludzi odpowiedzialnych za to, że choć od wybuchu afery podsłuchowej minęło pięć lat, wciąż nie wiemy, kto oprócz Marka Falenty stał za kelnerami i kim są ci „trzymający taśmy”. Na tych wszystkich, którzy nie wywiązali się ze swych obowiązków, by sięgnąć dalej niż biznesowo-finansowy wątek afery podsłuchowej; zamiast tego ograniczyli się do tropienia tzw. spisku kelnerów i przebiegłego, choć niezbyt biegłego biznesmena i jego szwagra.

Jestem zły jako człowiek, ale także, a może przede wszystkim, jako obywatel. To był największy zamach na struktury państwa i jego najważniejszych przedstawicieli. Największa tego typu afera w historii zachodnich demokracji, w której spisek objął ponad 100 osób.

Gdy w czerwcu 2014&...