POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 14 (2549) z dnia 2006-04-08; s. 20

Komentarze

Joanna Solska

Gry podatkowe

Zmiany służą podkupywaniu wyborców konkurencyjnym partiom

Gdyby Zyta Gilowska siedziała w ławach opozycji, zapewne nie zostawiłaby suchej nitki na przedstawionych przez siebie zmianach podatkowych. Nie będzie zapowiadanej obniżki stawek, nadal obowiązywać będą trzy, zaś obietnica dwóch (18 i 32 proc.) odsunięta została już na 2009 r. Będą ulgi, ale pani minister stwierdziła wyraźnie, że 9,5 mld zł, które mają kosztować, odbierze podatnikom w formie innych obciążeń. Cała operacja ma być bowiem neutralna dla budżetu. Będą tylko przesunięcia.

Politycy nie zamierzają zmniejszać wydatków. „Nie było takiej możliwości” – mówi „GW” Zyta Gilowska. To przecież dzięki wydatkom można podbierać wyborców konkurencyjnym partiom. Na dopłaty do paliwa rolniczego musimy się zrzucić nie dlatego, że na wsi się pogorszyło (jest akurat odwrotnie), ale żeby PiS mogło przelicytować Samoobronę. Becikowe i wydłużone urlopy macierzyńskie, przy równoczesnym podwyższaniu innych podatków, to raczej narzędzie marginalizowania LPR niż przemyślany element polityki społecznej. Podatki mogą być również narzędziem zemsty na łże-elitach (np. ...