POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 50 (2534) z dnia 2005-12-17; Polityka. Niezbędnik Inteligenta; s. 19-22

Komunikacja społeczna. Stare i nowe media

Edwin Bendyk

Gutenberg odwiedza Google

Dla zrozumienia napięć między tradycyjnymi mediami a Internetem trzeba nauczyć się nowego słowa clickstream (klikonurt). To dynamiczna przestrzeń treści i komunikacji powstająca na skutek kolejnych kliknięć na odnośniki. Może ona ustanowić nowy porządek nie tylko w świecie mediów, ale także uprawiania polityki i życia społecznego.

1 stycznia 2000 r. Zapowiadana na noc sylwestrową globalna katastrofa informatyczna (związana ze zmianą dat) nie wydarzyła się, świat odetchnął z ulgą. Ale już 10 stycznia nadchodzi szokująca wiadomość. Oto spółka internetowa AOL (największy w tym czasie serwis internetowy w Stanach Zjednoczonych) zapowiedziała fuzję z koncernem medialnym Time Warner. Entuzjaści Internetu nie mieli wątpliwości – epoka starych mediów skończyła się. Niech żyją Nowe Media!

Trudno przecenić symboliczną wymowę transakcji. Oto koncern dysponujący siecią telewizji CNN, HBO, wytwórnią muzyczną Warner Music i studiem filmowym Warner Bros, wydawca magazynów „Time” i „People”, musiał ugiąć się przed ofertą spółki, która zajmowała się internetową obsługą kilkudziesięciu milionów osób. Powstały konglomerat AOL Time Warner giełda wyceniała na 350 mld dol.!

Nie trzeba było długo czekać, by euforia giełdowych inwestorów zamieniła się w panikę. W marcu 2000 r. pękła internetowa bańka, krach dotknął również AOL Time Warner. Wartość internetowej części firmy spadła gwałtownie, wynik finansowy za 2002 ...