POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 34 (3023) z dnia 2015-08-19; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Świat

Havel za darmo!

Kłótnia o Vaclava Havla wybuchła w czerwcu, kiedy to w izraelskiej Hajfie władze postanowiły nazwać imieniem byłego czechosłowackiego i czeskiego prezydenta jeden ze skwerów. Do akcji wkroczyła wtedy Fundacja Vaclava i Dagmary Havlów Vize 97 (Wizja 97), która zarządza spuścizną po zmarłym w 2011 r. prezydencie. Jej przedstawiciele od czeskiego ambasadora w Izraelu zażądali „opłaty licencyjnej” w wysokości 30 tys. koron (ponad 4,5 tys. zł). Zdziwiony ambasador oraz jego zwierzchnicy z MSZ odmówili, uzasadniając, że w nadawaniu imienia oni tylko pośredniczą, a za całość odpowiadają władze Hajfy. Wstydliwy konflikt został przerwany dopiero kilka dni temu. MSZ i kierownictwo fundacji ustaliły, że nadawanie imienia byłego prezydenta jest wyrazem szacunku dla jego pamięci oraz dla kraju, z którego pochodził, i dlatego nie będą z tego tytułu pobierane żadne opłaty. Nadal płatne będzie natomiast instalowanie ławeczki Vaclava Havla, czyli czegoś między pomnikiem a miejskim meblem. Zaprojektował go wybitny czeski designer Borzek Szipek, aby uczcić pamięć byłego prezydenta. Instalacja takiego obiektu (na fot. w Pilznie) kosztuje prawie ćwierć miliona koron plus 30 tys. ...