POLITYKA

Czwartek, 25 kwietnia 2019

Polityka - nr 13 (2497) z dnia 2005-04-02; s. 38-40

Gospodarka / Drewno w cenie

Joanna Solska

Hej, kto Polak na palety

Polskie fabryki kilka lat temu zaczęły meblować Europę od kuchni. Teraz urządzają również jej salony. Zarabiamy na tym 3,5 mld euro rocznie. A moglibyśmy trzykrotnie więcej.

Stefan Tkaczyk, prezes Mazurskich Mebli w Olsztynie, odmawia Niemcom, Austriakom i Anglikom. Mniej wyposażenia sypialni, niż chcą kupić klienci, płynie też statkami przez ocean. Tkaczyk liczy nie tylko pieniądze, które zarabia (150 mln euro), ale i te, których zarobić nie może (kolejne 50 mln). Za gardło trzyma go bowiem, podobnie jak innych kolegów z branży, dwóch monopolistów – Lasy Państwowe i prywatny koncern, dostawca płyt wiórowych, głównych elementów do produkcji mebli. – Płyt jest za mało, więc w Polsce są one droższe niż w Niemczech – pomstuje. Dostawca tłumaczy to deficytem drewna. Ale Tkaczyk, zwłaszcza tu, na Mazurach, dobrze widzi, ile surowca się marnuje.

Właściciele fabryk liczą każde stracone euro i zdumiewa ich fakt, że rząd polski nie chce zsumować tych milionów. Bo drewno, którego brakuje na meble, zaczęły właśnie spalać elektrownie i elektrociepłownie. I nikomu nie można zrobić z tego zarzutu. Wszyscy są w porzą...