POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 3 (3042) z dnia 2016-01-13; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Świat

Hiszpańska partia z partiami

Po trzech tygodniach od wyborów wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądał nowy hiszpański rząd. Żadnej z partii nie udało się zdobyć bezwzględnej większości, więc zwycięska Partia Ludowa szuka koalicjanta. Tyle że im dalej od wyborów, tym możliwe koalicje wydają się coraz trudniejsze do zaakceptowania. Zakładany na początku sojusz Partii Ludowej i liberałów z Ciudadanos Alberta Rivery nie dość, że nie zapewnia rządowi większości, to jeszcze Riverze, który oparł swój program na walce z korupcją i ze starym, zmurszałym systemem, teraz trudno dogadywać się z ludowcami, którzy ten system uosabiają, a i do świętych nie należą. Do tego dochodzą różnice programowe, jak choćby postulowane przez Ciudadanos jednolite kontrakty na rynku pracy czy odpolitycznienie instytucji publicznych. Rozbieżności programowe nie pozwalają też Partii Ludowej dogadać się z Podemos. Były premier nie zgadza się na referendum w sprawie niepodległości Katalonii, a Podemos dopuszcza je. Oczywiście oprócz tego między partiami jest szereg innych niezgodności, ale ...