POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 37 (2521) z dnia 2005-09-17; s. 4-10

Raport

Mariusz Czubaj

Homo internetus, czyli jak sieć pochłonęła człowieka

Sceptycy mówią, że pod wpływem Internetu ludzka świadomość przypominać zaczyna zupkę instant. Można się zżymać. Można też przyjąć do akceptującej wiadomości, że młodzi ludzie, dla których sieć istniała od zawsze, potrzebują zupełnie innej szkoły, książki, prasy, kultury. Tradycyjne są dla nich zbyt nudne.

Enter: wejście w system

Poranna kawa, pierwszy papieros i sprawdzenie poczty w komputerze. Tak coraz częściej wygląda rozruch Polaka po przebudzeniu, zwłaszcza młodego, choć daleko nam pewnie jeszcze do Amerykanów. Badania prowadzone przez American Online wskazywały, że aż 41 proc. użytkowników sieci zaczyna tam dzień od sprawdzenia poczty. – Zawsze rano czuję taki dziwny dreszczyk emocji, gdy loguję się do komputera – mówi Marta, studentka psychologii. – Przecież nigdy nie wiadomo, czy przez noc nie przyszła jakaś nadzwyczajna wiadomość.

Rzut oka na pokój Marty: łóżko, biurko pod komputer. I – wciąż jeszcze – regał z książkami. Coraz mniej oczywisty element wyposażenia domowego, bo – jak mówią rówieśnicy Marty z przekąsem – papier to dobry jest do ocieplania domu.

Jak swego czasu telewizor, tak dziś komputer stał się pełnoprawnym członkiem rodziny. Posiadaczami komputerów osobistych jest 41 proc. dorosłych Polaków, z Internetu korzysta co trzeci. Badacz mediów prof. Wiesław Godzic twierdzi, że wyraźnie widać, jak ludzie tęsknią do komputera. – ...