POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 5 (2437) z dnia 2004-01-31; s. 18-20

Temat tygodnia / Zagadka Oleksego

Jacek Żakowski

Hymn o Józefie

Józef Oleksy wrócił z podróży dookoła świata i zaświata. Ale czy dobrze trafił? I czy już rzeczywiście powrócił? A może Oleksy wciąż wraca?

Żal mi Józefa Oleksego. Przecież tak pięknie zrywał się do lotu, a tak źle wylądował. Wicepremier od MSWiA to nie jest ta posada, na której możemy z niego mieć największy pożytek. I nie jest to pozycja na miarę jego potencjału oraz aspiracji.

Nie wiemy dokładnie, dlaczego albo po co Józef Oleksy przyjął teraz od Leszka Millera tę rządową posadę. O ile kalkulacja Millera jest dosyć oczywista – „zneutralizować rywala” – o tyle racje Oleksego pozostają niejasne. Bo MSWiA to nie jest dziś resort, w którym trzeba lub można zrobić coś naprawdę ważnego, porywającego, coś, dla czego warto by było zmieniać prowadzącą znów strzeliście ku niebu trajektorię politycznej kariery.

Od przynajmniej pół roku Józef Oleksy był przecież na szybko wznoszącej go fali. Po wyborach 2001 r. dobrze zniósł to, że jako jedyny poważny eseldowski polityk nie dostał żadnej liczącej się rządowej czy choćby parlamentarnej posady. Wydawało się, że Leszek Miller go zneutralizował. Ale Oleksy umiał po mistrzowsku zrobić z tej sytuacji ...

22 VI 1946
Urodził się Józef Oleksy

1968
Wstępuje do PZPR

1987
I sekretarz KW PZPR w Białej Podlaskiej

1989
Minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, poseł

1990
Członek Prezydium Rady Naczelnej SdRP

1991
Wiceprzewodniczący SdRP

1993
Marszałek Sejmu

1995
Premier

XII 1995
„Sprawa Oleksego”

I 1996
dymisja

1996
Szef SdRP

1997
Szefem SdRP zostaje Miller

VI 2003
Wiceprzewodniczący SLD

18 I 2004
Wicepremier, minister MSW