POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 38 (3178) z dnia 2018-09-19; s. 16-18

Polityka

Malwina Dziedzic

Ich troje

Dołączenie Barbary Nowackiej do Koalicji Obywatelskiej wywołało efekt motyla. Choć jej Inicjatywa Polska ma niewielkie struktury i nie jest notowana w sondażach, wyraźnie wzmocniła sojusz Lubnauer i Schetyny. A przy okazji stworzyła jednak nową jakość na politycznej scenie.

Na podłokietniku czarnej skórzanej kanapy w gabinecie szefa PO leży mała, różowa zapalniczka. Niby nic takiego, przypadek, ale może i symbol. Kiedy na początku 2016 r. Grzegorz Schetyna przejmował władzę w partii, na stoliku w jego słynnej „pieczarze”, w której wówczas podejmował gości, stał granat – imitacja M26, zapalniczka gadżet, którą ktoś akurat mu podarował. Oddawało to klimat tamtych dni. Z jednej strony napierającego PiS, z drugiej – zaogniającej się wojny podjazdowej z Nowoczesną. Ryszard Petru obwołał się właśnie „liderem opozycji”, jego ugrupowanie dobijało w sondażach do 30 proc. poparcia, a poturbowani niedawnymi wyborami platformersi wciąż lizali rany, przegrupowywali szeregi i szukali sposobu, aby odbić się od tych kilkunastu procent, które przynosiły wyniki kolejnych badań opinii. Dziś sytuacja jest zgoła inna. Petru – jak wyzłośliwiają się na Wiejskiej – spadł do ligi podwórkowej, Platforma zawarła sojusz z Nowoczesną, podbudowała morale, rozdzieliła zadania i wszystkie siły przerzuciła na front walki z PiS. W nowy ...