POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 7 (2641) z dnia 2008-02-16; s. 38-40

Rynek

Cezary Kowanda

Idź złoty do złota

Na giełdach gwałtowne spadki, dolar słaby jak nigdy, funt sięgnął dna. Tymczasem złoty nie zważa na rynkowe zawirowania, wypowiedzi polityków i lamenty eksporterów. W ostatnich latach umocnił się wobec wszystkich walut Unii.

Kiedyś wstyd było pokazać się ze złotym za granicą – przez wiele lat był niewymienialny, bo banki Europy Zachodniej uważały, że nie jest wystarczająco wiarygodny. Gdy dziś z roku na rok umacnia się wobec euro, dolara i funta, czasy jego słabości wydają się zamierzchłą historią. Choć tak silna waluta nie wszystkim służy, to przecież potwierdza, że Polska nie zmarnowała minionych 18 lat.

Ważnym momentem dla złotego było wejście Polski do Unii. Co prawda już wcześniej chwilami rósł w siłę, ale było to przeplatane mocnymi załamaniami kursu. Tymczasem od maja 2004 r., jeśli nawet złoty słabł, to na krótko i przejściowo. – Z punktu widzenia międzynarodowych rynków Polska w Unii to kraj o znacznie mniejszym ryzyku – mówi Piotr Kalisz, starszy ekonomista Citibanku Handlowego. Oczywiście, nie cieszymy się jeszcze takim zaufaniem jak Niemcy, Szwajcaria czy Francja, ale postęp jest.

Gdy zmniejszyło się ryzyko, o atrakcyjności złotego zaczęły decydować nasze stopy procentowe, tradycyjnie wyższe ...

Załączniki

  • Lider Europy

    Lider Europy - JR

  • Innym spada

    Innym spada

  • Trzymamy w złotych

    Trzymamy w złotych - JR