POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 14 (2952) z dnia 2014-04-02; s. 10-12

Temat tygodnia

Jacek Żakowski

Ile komu dać?

Do matek protestujących w Sejmie dołączyli przed Sejmem rodzice niepełnosprawnych dorosłych. Następni się szykują. Czego i kto może od państwa oczekiwać i dlaczego?

Twarz Donalda Tuska rozmawiającego z matkami protestującymi w Sejmie. Mięśnie napięte. Wzrok matowy. Zęby zaciśnięte. Wygląda na przestraszonego. A nie jest tchórzem. Kibolom patrzył prosto w oczy. To oni odwracali wzrok. Dlaczego teraz unikał kontaktu wzrokowego? Gdzie błądził wzrok towarzyszącego mu min. Kosiniaka-Kamysza. Dlaczego minister wyglądał jak człowiek, który bardzo chce, żeby go nie było tam, gdzie się znalazł? Chore dzieci. Rozeźlone matki. W takiej sytuacji nikt nie czułby się dobrze. Ale obaj zaliczyli wcześniej trudne sytuacje. Dlaczego teraz zachowywali się, jakby byli w potrzasku? Pewnie dlatego, że w nim byli...

Na pierwszy rzut oka sytuacja była standardowa. Protest społeczny. Premier negocjuje. Minister mu towarzyszy. Ale to nie był zwykły społeczny protest – o pensje, zamykanie szkół, obwodnice. Ten protest dotykał splotu problemów, z którym żadna władza, opozycja, religia ani nauka sobie dziś nie radzą. Czy premier dobrze zrobił, odwiedzając matki protestujące w Sejmie i dając więcej pieniędzy? Czy powinien dać więcej i szybciej? Czy wcale? Czy nas na to stać? Ile dawać? Komu? ...