POLITYKA

Czwartek, 21 marca 2019

Polityka - nr 21 (2908) z dnia 2013-05-22; s. 24-26

Kraj

Ewa Wilk

Ile państwa w łóżku

Nasze państwo intensywnie zajmuje się seksem obywateli – polityczna awantura goni polityczną awanturę. Jakie tak naprawdę kłopoty Polacy mają w swoich sypialniach i co w istocie państwo ma tam do roboty?

Nie ma dnia bez seksu. Nie ma ucieczki od seksu. O sferze publicznej mowa. Nowa ustawa o gwałcie, ściganym teraz z oskarżenia publicznego. Wyrok na nieetycznego seksuologa – psychologa prof. Lechosława Gapika z Poznania. Pierwszy w Polsce proces księdza pedofila. To tylko repertuar ostatniego miesiąca.

Czy rzeczywiście jesteśmy osaczeni przez seks chory, niosący krzywdę i traumę? Czy coś się w dziedzinie seksu dzieje, co wymagałoby od państwa pilnej mobilizacji w ściganiu, karaniu i leczeniu osób, które przemocą zaspokajają swoje wypaczone potrzeby?

Czy wszystko, co złe, da się ukarać

Nie ma wątpliwości, że pedofilia, gwałt, zmuszanie drugiego człowieka – choćby dorosłego i bliskiego – do jakichkolwiek zachowań seksualnych jakąkolwiek przemocą są godne potępienia. Polskie prawo w tej dziedzinie powinno żwawo uwalniać się od dawno skompromitowanych przez naukę przekonań. Ot, choćby dotychczasowe rozwiązanie w sprawie gwałtu wyrastało z archaicznego stereotypu, że jeśli ofiara nie doniesie, to widać nie czuje się zgwałcona, ergo gwałtu nie ...