POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 19 (2503) z dnia 2005-05-14; s. 20

Temat tygodnia / Spory o historię

Jacek Żakowski

Ile prawdy, ile pojednania?

Czy pomysł powołania w Polsce Komisji Prawdy i Pojednania ma dziś jakikolwiek sens?

Prezydent Lech Wałęsa zażądał od prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego wyznania całej prawdy o tym, jak w poprzednim systemie łamano i szkalowano ludzi. Gen. Jaruzelski deklaruje, że gotów jest powiedzieć wszystko, o czym wie, i postuluje powrót do propozycji abp. Życińskiego, aby wzorem RPA utworzyć w Polsce Komisję Prawdy i Pojednania. Prezydent Aleksander Kwaśniewski uznał, że list i odpowiedź są ważne, bo „informacje, których chce Lech Wałęsa, są potrzebne, żebyśmy potrafili oddzielić to, co jest kłamstwem, od tego, co było prawdziwe”.

Prawdopodobnie wszyscy mają rację myśląc o pojednaniu i zapewne wszyscy padli ofiarą mirażu wierząc, iż kluczem jest prawda. Wałęsa się łudzi, że jeśli Jaruzelski ujawni mechanizmy fabrykowania dowodów przeciw opozycji, to sfałszowane przed laty dokumenty stracą wiarygodność dla środowisk dziś miotających oszczerstwa. Zakłada więc milcząco, że dla Wrzodaka, Rydzyka, Giertycha gen. Jaruzelski może być wiarygodny jako świadek historii. Prezydent Jaruzelski się łudzi, że jego relacja może zostać wzięta za dobrą monetę, a w publicznym postę...