POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 38 (2316) z dnia 2001-09-22; s. 28-35

Kraj

Janina Paradowska

Ile SLD?

Wybory 2001: wbrew pozorom jest wiele do wyjaśnienia

Karty do głosowania zostaną rozdane 23 września, ale kto trzyma asa, wiadomo od dawna. Sojusz Lewicy Demokratycznej prowadzi w sondażach od kilkunastu miesięcy, a odległość dzieląca go od następnych ugrupowań jest tak duża, że wręcz paraliżująca. Takiej sytuacji w dotychczasowych wolnych wyborach jeszcze nie mieliśmy. Zawsze wcześniej była walka, czasem nawet, jak w 1997 r., bardzo wyrównana, a losy zwycięstwa ważyły się do momentu ogłoszenia wyników.

Niewiadoma nie dotyczy samego wyniku wyborów. Podstawowe polityczne pytanie brzmi dziś inaczej: czy koalicja SLD-UP zdobędzie tyle mandatów, by móc samodzielnie rządzić, czy też skazana będzie na zawieranie dodatkowych sojuszy? Pytania pomocnicze odnoszą się do prawej strony sceny politycznej i jest ich więcej. W gronie startujących komitetów przynajmniej dwa – Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy oraz Prawo i Sprawiedliwość – pretendują do objęcia przywództwa i stworzenia po tej stronie nowego zgrupowania. Komu się to uda?

W centrum Platforma Obywatelska zepchnęła do defensywy Unię Wolności, która balansuje na progu wejścia do parlamentu. Czy po raz pierwszy zdarzy się tak, że UW, najbardziej stabilne posierpniowe ugrupowanie, mające nieodmiennie przynajmniej 60-osobową reprezentację parlamentarną, skupiające czołówkę działaczy dawnej opozycji, rozpocznie pozaparlamentarny żywot? Jest jeszcze pytanie o skrajną prawicę, która dotychczas nie odnosiła wyborczych sukcesów, choć jej poglądy podziela spora część społeczeństwa (niechęć do Unii Europejskiej, całkowite odrzucenie kierunku polskich przemian). Ta prawica od lat poszukuje swej wyborczej szansy pod różnymi postaciami. Teraz startuje jako Liga Polskich Rodzin mając wsparcie katolickiego Radia Maryja. ...

Kto startuje

W całym kraju we wszystkich 41 okręgach zarejestrowano listy wyborcze 8 komitetów, one też wzięły udział w przeprowadzonym przez PKW losowaniu pierwszych numerów list. Wynik tego losowania jest następujący:
1. Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy
2. Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy
3. Unia Wolności
4. Samoobrona
5. Prawo i Sprawiedliwość
6. Polskie Stronnictwo Ludowe
7. Platforma Obywatelska
8. Alternatywa – Ruch Społeczny

Na dalszych miejscach znalazły się te komitety, które zdołały zarejestrować listy tylko w części okręgów. Są to:
9.
Polska Wspólnota Narodowa – listy w 5 okręgach
10. Liga Polskich Rodzin – listy w 40 okręgach
11. Mniejszość Niemiecka – listy w 2 okręgach
12. Komitet Konfederacja – listy w 15 okręgach
13. Polska Unia Gospodarcza – listy w 8 okręgach
14. Polska Partia Socjalistyczna – listy w 16 okręgach
15. Niemiecka Mniejszość Górnego Śląska – lista w 1 okręgu

Ordynacja

W tym roku wybierzemy Sejm według zmienionej ordynacji wyborczej. Przede wszystkim zniesiona została lista krajowa (poprzednio było to 69 miejsc zarezerwowanych dla tych ugrupowań, które zdobyły przynajmniej 7 proc. głosów i uzyskiwały premię w postaci dodatkowych mandatów dla tych, którzy nie uzyskali mandatów w okręgu). Lista krajowa była dodatkowym zabezpieczeniem dla członków kierownictw partii lub osób szczególnie dla danego ugrupowania ważnych. Obecnie, aby zdobyć mandat, trzeba uzyskać dobry wynik w okręgu. Zmieniły się także okręgi wyborcze oraz sposób przeliczania głosów na mandaty. Obowiązująca poprzednio metoda d’Hondta premiowała zwycięzcę, zwłaszcza jeżeli wygrywał wysoko. Przyjęty obecnie system przeliczania głosów (Sainte-League) odbiera nieco premii za zwycięstwo, a obficiej obdziela drobne ugrupowania oraz średniaków. Na przykład w poprzednich wyborach ROP pokonując barierę 5 proc. głosów uzyskał 3 mandaty, gdyby udało się to teraz Unii Wolności, mogłaby liczyć na kilkanaście.

Nowością w ordynacji są bardzo restrykcyjne przepisy finansowe. Limit wydatków ustalono na 29 mln zł, wszystkie muszą być udokumentowane, podobnie jak źródła pochodzenia pieniędzy. Nie wolno organizować zbiórek ulicznych ani sprzedawać cegiełek. Ograniczona jest także wysokość wpłaty, jakiej można dokonać na rzecz jednego ugrupowania. W finansowaniu kampanii nie mogą uczestniczyć osoby prawne.

Krótka historia wolnych wyborów

Po raz czwarty wybieramy Sejm w wyborach w pełni demokratycznych (Senat po raz piąty).

• W czerwcu 1989 r. w częściowo wolnych wyborach miejsca zostały z góry podzielone – 65 proc. dla strony zwanej wówczas koalicyjno-rządową, a 35 proc. oddano wolnej wyborczej grze. Te 35 proc. miejsc, które przełożyły się na 161 mandatów, zdobyła strona zwana wówczas opozycyjno-solidarnościową. W Senacie ten blok, startujący jako Komitet Obywatelski (zwany też drużyną Lecha Wałęsy), zdobył 99 mandatów. Jeden mandat uzyskał Henryk Stokłosa występujący jako kandydat niezależny. Frekwencja nieco przekroczyła 62 proc.

• Do pierwszych w pełni wolnych wyborów sejmowych w 1991 r. stanęło 111 komitetów, z których 29 zarejestrowało listy we wszystkich okręgach, 64 komitety – tylko w jednym. Ponieważ ordynacja nie stawiała żadnych barier, miejsca w Sejmie zdobyły aż 24 komitety, w tym 7 po jednym. Przy niskiej (42-proc.) frekwencji wygrała Unia Demokratyczna, która zdobyła 12,3 proc. głosów, co dało jej 62 mandaty. 60 mandatów zdobył Sojusz Lewicy Demokratycznej (12 proc. głosów). Trzecie miejsce zajęła Wyborcza Akcja Katolicka z 49 mandatami (tworzyło ją Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe), o jeden mandat mniej zdobyło PSL. Blisko 40-osobowe reprezentacje wywalczyły Porozumienie Obywatelskie Centrum, Kongres Liberalno-Demokratyczny, Konfederacja Polski Niepodległej. Zaskoczeniem był słaby wynik NSZZ Solidarność (zaledwie 5 proc. głosów i 27 miejsc w Sejmie) i sukces Partii Przyjaciół Piwa (3,2 proc. głosów i 16 mandatów).

Wybory z 1991 r. zupełnie zmieniły Senat, który politycznie był równie podzielony jak Sejm. Najwięcej miejsc w Senacie zdobyła Unia Wolności (21), pozostałe ugrupowania miały po kilku senatorów: Solidarność 11, a Porozumienie Obywatelskie Centrum – 9. SLD zdobył zaledwie 4 miejsca.

Sejm I kadencji przetrwał niecałe dwa lata. Po uchwaleniu wotum nieufności dla rządu Hanny Suchockiej w maju 1993 r. prezydent Lech Wałęsa rozwiązał go i zarządził nowe wybory. Parlament zdołał jednak zmienić ordynację wyborczą: przeliczanie głosów na mandaty metodą d’Hondta, 5-proc. próg wyborczy dla partii i 8-proc. dla koalicji. Te zabiegi miały zmniejszyć rozbicie parlamentu i pomóc wyłonić sprawną władzę wykonawczą.

• W 1993 r. do wyborów stanęły 34 komitety wyborcze, 15 zarejestrowało listy we wszystkich okręgach. Przy frekwencji wynoszącej 52 proc. do Sejmu weszło 6 komitetów. Klęskę poniosły rozbite ugrupowania postsolidarnościowe, na które w sumie oddano blisko 35 proc. głosów, ale które nie weszły do Sejmu. Wybory wygrał SLD uzyskując 20,4 proc. głosów, co dało tej koalicji aż 171 mandatów, drugie było PSL (15,4 proc. głosów) ze 132 mandatami. Unia Demokratyczna dzięki poparciu 10,6 proc. wyborców uzyskała 74 mandaty, Unia Pracy – 41 miejsc. W Sejmie znalazły się jeszcze KPN oraz utworzony przez Lecha Wałęsę Bezpartyjny Blok Wspierania Reform z 16 mandatami.

Senat wyłoniony w wyniku wyborów 1993 r. zmienił się zasadniczo. SLD miał już 37 senatorów, PSL – 36, a Unia Demokratyczna zaledwie 4. Senacką reprezentację liczącą 9 osób utrzymał związek Solidarność.

• Do wyborów w 1997 r. przystąpiły 22 komitety, 10 spośród nich zarejestrowało listy we wszystkich okręgach. Cechą charakterystyczną tych wyborów była po raz pierwszy po 1989 r. rywalizacja dwóch równorzędnych bloków politycznych. Zjednoczona prawica, która uformowała się w kampanii poprzedzającej referendum konstytucyjne, wystartowała jako Akcja Wyborcza Solidarność i wybory wygrała zdobywając prawie 34 proc. głosów i 201 mandatów w Sejmie. SLD uzyskał poparcie 27,1 proc. wyborców i zdobył 164 mandaty. Klęskę poniosło PSL, które zdobyło tylko 27 mandatów, a liderzy weszli do Sejmu dzięki istnieniu listy krajowej. Unia Wolności (13,4 proc. głosów) otrzymała 60 mandatów. Barierę 5 proc. głosów pokonał jeszcze Ruch Odbudowy Polski otrzymując 6 mandatów. Także w Senacie zwycięstwo AWS było pełne. Akcja zdobyła 51 senatorskich foteli.