POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 31 (3070) z dnia 2016-07-27; s. 58-60

Historia

Marek Henzler

Imperialistyczna stonka

Pierwszy komunikat o zrzucaniu kapitalistycznego szkodnika na socjalistyczne pola ziemniaków podał Urząd Informacji NRD i był on skierowany do zwykłych obywateli. Ale w spiskową teorię wierzyli także wysocy działacze krajów bloku sowieckiego.

W obecnych granicach Polski stonkę znajdowano już w XIX w. Dla entomologów i specjalistów od ochrony roślin jej masowe pojawienie się w 1950 r. nie było niespodzianką. Tymczasem komunistyczna propaganda obwiniła o to zachodnich imperialistów. Stonkę mieli oni zrzucać z samolotów na pola w NRD i Czechosłowacji oraz do Bałtyku. Zachodnie wiatry i bałtyckie fale pomogły jej dostać się na pola, gdzie szkodnik obżerał z liści ziemniaczane krzaki. Sowiecki minister rolnictwa Iwan Benediktow, informując 28 czerwca 1950 r. sekretarza KC WKP(b) Michaiła Susłowa o zagrożeniu upraw ziemniaka w ZSRR przez koloradskowo kartofelnowo żuka, pisał: „Amerykanie jednocześnie dopuszczają się haniebnych aktów zrzucania stonki w masowych ilościach z samolotów nad terytorium NRD i w rejonie Morza Bałtyckiego, w celu wywołania inwazji stonki na Polskę. (…) Jest to niewątpliwie rezultat dywersyjnej roboty ze strony anglo-amerykanów”.

O możliwościach operacyjnych amerykańskiego i brytyjskiego lotnictwa Rosjanie przekonali się na przełomie lat 1948/49, kiedy ...

Załączniki

  • Jak wędrowała stonka

    Jak wędrowała stonka - [rys.] M.S.