POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 45 (3185) z dnia 2018-11-07; s. 13

Ludzie i wydarzenia / Świat

Paulina Wilk

Indie przepisują historię

W Indiach stanął najwyższy pomnik świata. Hinduistyczna prawica liczy, że wysoka na 182 m figura Sardara Vallabhbhai Patela przesłoni dorobek pierwszego premiera – Jawaharlala Nehru.

Pomnik stanął na wsi w Gudżaracie, u wybrzeży Morza Arabskiego, około 200 km od Allahabadu, gdzie rozkwitła kariera obecnego premiera – Narendry Modiego. Konstrukcja kosztowała 430 mln dol., towarzyszą jej ogrody i muzeum, pod budowę odebrano ziemię rolnikom. Ich protesty zakłóciły ceremonię odsłonięcia. Pilnowani przez 5 tys. policjantów mieszkańcy domagali się odszkodowań, gdy śmigłowce rozrzucały kwiaty nad figurą polityka, któremu radykalna prawica chce napisać nową biografię.

Sardar Vallabhbhai Patel był pierwszym ministrem spraw wewnętrznych i wicepremierem w niepodległym rządzie utworzonym przez Nehru po wyjściu Brytyjczyków w 1947 r. Należał do Indyjskiego Kongresu Narodowego i był naśladowcą Mahatmy Gandhiego. Przydomek „Człowieka z żelaza” otrzymał, gdy z determinacją przekonał władców niezależnych księstw i prowincji, by dołączyli do powstającej Republiki Indii (mogli pozostać niezależni lub połączyć się z Pakistanem). Nakłonił wszystkich, z wyjątkiem władcy Dżammu i Kaszmiru, gdzie do dziś wybuchają starcia indyjsko-pakistańskie. Patel był konserwatystą, państwowcem i pacyfistą. ...