POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 8 (2543) z dnia 2006-02-25; s. 30-33

Kraj / Wychowanie obywatelskie

Marcin Kołodziejczyk

Instytut przyszłości narodowej

PiS, LPR i Samoobrona biorą się za wychowywanie. W pakcie stabilizacyjnym partie uzgodniły, że odpowiedzią na kryzys wychowawczy, niedostatek patriotyzmu i brak autorytetów dla dzieci i młodzieży będzie Narodowy Instytut Wychowania (NIW). Atmosferę podgrzewa zapowiedź MEiN, że ocena z zachowania będzie brana pod uwagę przy promocji ucznia do następnej klasy.

Pomysł powołania NIW przyniósł ze sobą do Ministerstwa Edukacji i Nauki Jarosław Zieliński – polonista z Podlasia, kiedyś działacz NZS i Solidarności, były burmistrz warszawskiego Śródmieścia, dziś wiceminister, poseł i członek zarządu głównego PiS. Wiceminister uważa, że wychowanie dzieci i młodzieży jest dla państwa zadaniem strategicznym.

– Przed nami wielkie dzieło. To ostatni dzwonek, żeby stworzyć front odnowy – mówi Zieliński. – Młodzież zalewają patologie, ale to my, dorośli, jesteśmy temu winni. Ten problem narasta, bezczynność byłaby grzechem. Instytut ma wspierać rodzinę i szkołę w dziele wychowania.

Pomysł na Instytut

Projekt ustawy o NIW miał być gotowy jeszcze przed „studniówką” rządu premiera Marcinkiewicza – nie udało się. Teraz w ministerstwie mówi się, że narodzi się przed końcem lutego, ale założenia NIW wciąż są bardziej wirtualne niż realne, aby mogło to być prawdą. Nad projektem pracują ludzie z ministerstwa. Przez pewien czas zastanawiali się nawet, czy przymiotnik &...

Opisowe i punktowe

Dotychczas nauczyciele oceniali zachowanie uczniów, kierując się rozporządzeniem ministra z marca 2001 r. Zapisano w nim, że wpływ na ocenę ma „funkcjonowanie ucznia w środowisku szkolnym” i „respektowanie zasad współżycia społecznego i norm etycznych”. Rozporządzenie jest więc lakoniczne, a poza tym wkrótce będzie zmienione, bo zawiera uwagę, że ocena z zachowania „nie może mieć wpływu na promocję do klasy programowo wyższej lub ukończenie szkoły”. Poza tym raczej nic więcej się nie zmieni, bo szkoły i tak mają opracowane własne, szczegółowe kryteria oceny zachowania. W niektórych szkołach są one opisowe – ocenę nieodpowiednią dostaje się np. za „obrażanie rówieśników i pracowników szkoły”, „nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa na lekcjach, przerwach, wycieczkach i zabawach”. W innych za zachowanie przyznaje się punkty – im więcej punktów, tym lepsza ocena.

Najwięcej zyskuje się za udział w pracach samorządu uczniowskiego – 150 pkt. Najwięcej stracić można na piciu alkoholu i zażywaniu narkotyków – 100 pkt. Palenie jest tańsze – 50 pkt, a akty wandalizmu całkiem tanie – od 10 do 20 pkt. Żadne nowe kryteria oceny zachowania na razie do szkół nie dotarły.