POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 8 (3047) z dnia 2016-02-17; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Świat

Interes wojenny

Rosjanie pomagają tzw. Państwu Islamskiemu (PI) eksploatować gaz ziemny, donosi „Foreign Policy”. Magazyn powołuje się na źródła rządowe w skłóconej z Rosją Turcji i syryjskich rebeliantów atakowanych przez lotnictwo rosyjskie. Chodzi o pole gazowe Tuweinan w północnej Syrii. Od prawie dekady jego zagospodarowaniem zajmowało się przedsiębiorstwo Strojtransgaz, należące do Giennadija Timczenki, magnata naftowego uchodzącego za przyjaciela i kasjera prezydenta Władimira Putina. Strojtransgaz budował mimo trwającej wojny. W 2013 r. pole przeszło w ręce syryjskich rebeliantów, rok później podbiło je PI i pod jego nadzorem zostało uruchomione. Zrobić to mieli rosyjscy inżynierowie, podobno nadal tam obecni. Dzięki nim gaz płynie m.in. do elektrowni w Aleppo.

Resztki syryjskiej gospodarki oplecione są siecią podobnych powiązań, podtrzymywanych przez prywatny biznes, armię pośredników i przemytników. Nawet najbardziej zaciekłych wrogów zbliża możliwość zrobienia interesu. Syryjski prezydent Baszar-Asad walczy na froncie z PI, ale kupuje od niego gaz. PI eksterminuje sunnitów, ale handluje z sunnickimi ugrupowaniami itd. W ten sposób strony zdobywają fundusze ...