POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 7 (2388) z dnia 2003-02-15; s. 78

Społeczeństwo / Ludzie / Casting na męża

Anna Szulc

Iwona w nagrodę

Iwona Majdan, artystka z Montrealu, urządziła w kilku polskich miastach publiczny casting na męża. Bez szans byli panowie z wąsem, niemłodzi i niegotujący, jak też nieprzyjaciele kotów. Mąż zostanie wybrany (lub nie) w Krakowie w Dniu Zakochanych.

Jeden z kandydatów na męża napisał do artystki: „Ktoś pojawił się w szarym kraju niczym biały koń z oddali, niosący ze sobą tuman świeżego oddechu. Kobieto, jesteś zjawiskiem”.

Zjawiskowy jest bez wątpienia sposób, w jaki niespełna trzydziestoletnia Iwona Majdan postanowiła znaleźć małżonka. Wcześniej, jeszcze w Kanadzie, w równie niekonwencjonalny sposób szukała przyjaciół. Wkładała za szyby samochodów kartki z napisem „Porozmawiaj ze mną” i numerem swojego telefonu. Później z zawiązanymi oczami siedziała na krześle w windzie biurowca, przysłuchując się komentarzom podróżujących w dół i w górę.

Wyjechała z Polski, gdy miała osiem lat. Jesienią 2002 r. wróciła do kraju rodziców na długie wakacje. Pomysł castingu na mężczyznę życia zrodził się już na miejscu. Nazwała go z angielska The Love Project. – Ja rzeczywiście chcę znaleźć męża, bo chcę z kimś dzielić życie – zapewnia artystka. – <...