POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 27 (2865) z dnia 2012-07-04; s. 25-27

Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Ja jednak myślę

Kuba Wojewódzki o tym, że może przepraszać jako satyryk, ale nie rasista, o Monice Olejnik, która niczego nie rozumie, i o tym, czego ludzie mu zazdroszczą

Jacek Żakowski: – Czy kwiaty były drogie?
Kuba Wojewódzki: – Nie wyobrażam sobie hieny kupującej kwiaty.

Miałeś tydzień, zanim cię SDP mianowało hieną.
Ja już się w całej tej dynamice nie łapię. I nie bardzo wiem, dla kogo by miały być te kwiaty.

Wracasz do domu, Ukrainka – jak „zawsze na kolanach”, a ty do niej od razu z kwiatami.
Liczyłem, że spotkam tu dziś człowieka, który będzie rozumiał, że cały sens tej historii jest w problemie metody, że będziemy mówili o inscenizacji. Czytelnej lub nie, dobrej albo nie, ale inscenizacji. Tu jest źródło nieporozumienia, które wywołuje tę narodową histerię, przesadę, uniesienie. Także deficyt rozsądku. Ja mogę być kiepskim satyrykiem, ale ciężko jest mi wziąć na siebie krzyż bycia rasistą, chamem i homofobem.

Nieźle się nakręciłeś.
Poczekaj. Jeżeli dla moich krytyków – nawet dla Moniki Olejnik, którą znam od 20 lat – jestem chamem, to oni są mentalne disco polo ...