POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 30 (2151) z dnia 1998-07-25; s. 16

Wydarzenia

Joanna Podgórska

Jak anioł dzieweczki

- Uważam, że jest to błąd - skomentował własną decyzję o powołaniu nowego zarządcy komisarycznego firmy Cotex wojewoda płocki Andrzej Drętkiewicz. - Nie mam do tego człowieka zaufania i nie biorę za niego odpowiedzialności. Decyzję podjął pod presją siedemdziesięciu mówiących jednocześnie dziewiarek. Kobiety ponad 7 godzin okupowały urząd wojewódzki. Dwa dni wcześniej zablokowały most w Płocku.

Długi Cotexu wynoszą ponad 80 mln zł i prawie trzykrotnie przekraczają wartość firmy. Zakład nie odprowadza podatków i składek ZUS, nie płaci za wodę, prąd, telefony. Pieniędzy starcza tylko na pensje dla pracowników; pensje niewysokie, bo niektóre dziewiarki zarabiają poniżej 500 zł.

Cotex powstał w połowie lat 70. Produkował dzianinę głównie na eksport do Związku Radzieckiego. Gdy po 1990 r. załamał się rynek wschodni, skończyły się zyski, a zaczęły długi. W 1995 próbowano przekształcić zakład w spółkę z udziałem pracowników i kapitału zewnętrznego. Nie udało się. Rok później zarządca komisaryczny Zbigniew Kucharski złożył wniosek o upadłość, ale nie wyraził na nią zgody sąd, ponieważ majątku zakładu nie starczyłoby na pokrycie kosztów upadłości. Długi rosną i nie jest wykluczone, że niedługo może zabraknąć pieniędzy na wypłaty.

Zdaniem wojewody jedyną szansą dla Cotexu jest ponowna próba ogłoszenia upadłości. Wówczas przestanie narastać zadłużenie. ZUS i Izba Skarbowa obiecały, że nie bę...