POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 19 (3109) z dnia 2017-05-10; s. 50-51

Rynek

Ryszard Bugaj

Jak bardzo nierówno, żeby było równo?

Dochody z podatku od osób fizycznych (PIT) przynoszą budżetowi państwa równowartość zaledwie 3–4 proc. PKB. Jednak części podatników już nawet to podnosi poziom adrenaliny.

W przeciwieństwie np. do VAT (ok. 10 proc. PKB) ten podatek jest dobrze widoczny – większość podatników PIT wie, ile oddaje fiskusowi. I nawet jeżeli jest to tylko kilkanaście procent ich dochodów, to kwota – szczególnie u tych, którzy dużo zarobili – może być znaczna. Z tej przyczyny zamożni podatnicy uważają, że to na nich nałożono szczególnie wysokie ciężary. To przekonanie jest tyleż rozpowszechnione, co nie odpowiada faktom.

Podatek PIT nie tylko zabiera niewielką część dochodów, ale też praktycznie nie ma w Polsce progresywnego charakteru. Uzasadniona wydaje się hipoteza dalej idąca – podatek ma charakter degresywny (dochody po opodatkowaniu są bardziej nierówne niż przed opodatkowaniem). Samozatrudnieni – jeśli chcą – mogą płacić podatek liniowy o niewysokiej stopie (19 proc.), a ponieważ status samozatrudnionego uzyskać łatwo, to w praktyce ogromna większość zamożnych obywateli (ok. 0,5 mln) płaci podatek liniowy. Takiej przychylności dla najbogatszych nie ma chyba w żadnym innym rozwiniętym kraju.

Zamożni podatnicy, którzy z jakichś względów nie załapują się na liniowy, ...

Ryszard Bugaj – ekonomista, polityk, twórca i pierwszy przewodniczący Unii Pracy (do 1997 r.). Był m.in. doradcą ekonomicznym prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Od października 2015 r. zasiadał w prezydenckiej Narodowej Radzie Rozwoju. Odszedł z niej w lutym br. na znak protestu przeciwko zawłaszczaniu instytucji państwa przez PiS. Obecnie pracownik Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN i honorowy przewodniczący Unii Pracy (od 2006 r.).