POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 11 (3152) z dnia 2018-03-14; s. 86

Felietony / Passent

Daniel Passent

Jak bida, to do Żyda

Przemówienie prezydenta Dudy na Uniwersytecie Warszawskim 8 marca 2018 r. było w porządku i przeszło oczekiwania. W przeddzień, 7 marca, na moim blogu „en passant” napisałem: „8 marca to znakomita okazja, żeby prezydent lub premier wygłosili znaczące, odważne, pamiętne przemówienie zarówno o komunistycznym bezprawiu, jak i o stosunkach polsko-żydowskich. To szansa, by naprawić to, co zostało w ostatnich tygodniach zepsute. By odzyskać szacunek i sympatię dla naszego kraju. Panowie – trochę odwagi! – zachęcałem. – Zamiast brnąć w kłamstwa i wykręty, w kombinacje w rodzaju, kiedy Polska była Polską, a kiedy nią nie była, czy komuniści byli Polakami, kto więcej ratował, a kto denuncjował, o wiele prościej byłoby wstąpić na drogę prawdy”. Kończyłem apel słowami: „8 marca 2018 r. będziemy dobrze wspominać, jeżeli Panowie powiedzą prawdę”.

I stał się cud! Prezydent Duda, który dotychczas zapisał się w mojej pamięci raczej jako destruktor (choćby praworządności, Trybunału, Sądu Najwyższego ...