POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 24 (3013) z dnia 2015-06-10; s. 16-18

Temat tygodnia

Edwin Bendyk

Jak internet zmienia politykę

O wyniku wyborów prezydenckich w dużej mierze zadecydował internet. Dla rosnącej grupy polskich wyborców to główne dziś medium i źródło informacji o polityce. Nie wszyscy jeszcze to zrozumieli.

Gdy w niedzielę 24 maja Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła przedłużenie ciszy wyborczej o półtorej godziny, internauci już komentowali sondażowe wyniki głosowania. Pomni ryzyka kary za łamanie prawa posługiwali się powszechnie znanymi w wyborczej sieci szyframi, np.: #budyń 53,5 i #bigos 46,5. Prezydenta Komorowskiego można też było rozpoznać jako kiełbasę myśliwską.

Żarty żartami, wygrana Andrzeja Dudy oznacza zwrot nie tylko w polskiej polityce, lecz także sygnalizuje przełom medialny. – Kampania prezydencka 2015 r. zapisze się w historii naszych mediów tak, jak dla USA kampania Baracka Obamy z 2008 r. – przekonuje Andrzej Garapich, prezes spółki Polskie Badania Internetu. – Kończy się czas redaktorów naczelnych i wielkich kontrolerów komunikacji, internet stał się decydującym medium debaty politycznej. Dosadnie zakomunikował o tym Adam Szejnfeld z Platformy Obywatelskiej we wpisie na Facebooku, stwierdzając, że PO i Bronisław Komorowski przegrali za sprawą „płatnych sk...synów” na zlecenie PiS obśmiewających i oczerniających w internecie politycznych konkurentów.

Czy to nie przesada? Z medioznawczych badań wynika, że ciągle najważniejszym źródłem informacji dla ...