POLITYKA

środa, 21 listopada 2018

Polityka - nr 28 (2562) z dnia 2006-07-15; s. 78-80

Społeczeństwo / Kapitalizm z brzydką twarzą

Jowita Flankowska

Jak ludziom zginęła fabryka

Mafia, mafia – szeptała po kątach załoga przędzalni, kiedy zobaczyła pół roku temu nabywców swego zakładu. Mafia, nie mafia, fakt, że po przędzalni nie ma śladu.

Krystyna Chróścicka w dzień powszedni wstaje po piątej rano. Choć pora jest barbarzyńska, wstaje bez problemu, bo robi tak od przeszło 30 lat. Wita się z psami, je śniadanie i za piętnaście szósta wychodzi do swojego zakładu pracy – przędzalni bawełny Raftom w Ścinawce Średniej w Kotlinie Kłodzkiej. Nie ma daleko. 300 m, dwa zakręty i już jest w pracy. Tam, pod drewnianą bramą, spotyka jeszcze kilkanaście osób z załogi przędzalni. Ale nikt nie wchodzi „na zakład”. Jedna z kobiet wyciąga z torebki listę obecności i kładzie ją na parapecie portierni od strony ulicy. Dokładnie pod oknem, na którym wisi awizo na nazwisko prezes Grzegorz Hynrych i ksero fotografii z odręcznym dopiskiem: poszukiwany.

O pstrągi pytał

– Dwóch ich było. Do tego ochroniarze i kamerzysta – wspomina Krystyna. – Chodzili po zakładzie w czarnych skórach, krótko ostrzyżeni. Benedykt Harasiński, ten ...