POLITYKA

Sobota, 19 stycznia 2019

Polityka - nr 44 (3184) z dnia 2018-10-30; s. 42-44

Rynek

Edwin Bendyk

Jak nie zginąć i zarobić?

Katastrofalnych zagrożeń wynikających ze wzrostu ­temperatury atmosfery ziemskiej można jeszcze uniknąć, zatrzymując ocieplenie. Ale jak to zrobić? To nie bariery techniczne są dziś największą przeszkodą.

Recepta jest prosta – należy do 2030 r. ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 45 proc. w stosunku do poziomu z 2010 r., a w 2050 r. emisja netto powinna zmaleć do zera (POLITYKA 42). To wszystko po to, by zatrzymać średni wzrost temperatury atmosfery na poziomie 1,5 st. C w stosunku do okresu przedprzemysłowego. Nawet nieco tylko większy wzrost do 2 st. C przyczyni się do katastrofalnych konsekwencji: bezpowrotnego zniszczenia całych ekosystemów, w tym raf koralowych, szybszego wzrostu poziomu oceanów i nasileniu intensywności gwałtownych zjawisk pogodowych.

Raport IPCC wydaje się wystarczająco alarmistyczny, nie zadowala jednak wszystkich. Mario Molina, laureat Nagrody Nobla z chemii, ostrzega, że opracowanie ONZ nie doszacowuje ryzyka „przestrzelenia”, czyli przekroczenia punktu, po którym uruchomią się sprzężenia zwrotne powodujące, że dalszy wzrost temperatury i jego konsekwencje wymkną się spod kontroli. W istocie takiego ryzyka nie można wykluczyć już przy obecnym poziomie ingerencji człowieka w klimat.

Krytycy są jednak zgodni, że jedynym sposobem na uniknięcie ryzyka jest realizacja rekomendacji z raportu IPCC, czyli jak najszybsza redukcja emisji ...