POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 11 (3152) z dnia 2018-03-14; s. 67-69

Ludzie i style

Mariusz Herma

Jak przechytrzyć smartfon

W ciągu dekady smartfony stały się tak sprytne, że to raczej one kontrolują nas niż my je. Przybywa jednak pomysłów, jak uzdrowić te relacje.

Wyobraź sobie – proponuje Nicholas Carr, amerykański badacz internetu i autor słynnej książki „Płytki umysł” – połączenie gazety, telewizora, radia, skrzynki pocztowej, albumu ze zdjęciami, biblioteki publicznej oraz imprezy, w której biorą udział wszyscy twoi znajomi. Wciśnij to wszystko w jeden niewielki, migoczący przedmiot. Dokładnie tym jest smartfon. Nic dziwnego – usprawiedliwia Carr – że nie możesz się od niego oderwać.

Konsekwencje znamy. Liczne publikacje naukowe z ostatnich lat dowodziły, że nadużywanie smartfonów może prowadzić do depresji, odbiera nam radość z wolnego czasu, a w pracy uniemożliwia skupienie. Nawet odgłos dzwonka dochodzący z sąsiedniego pomieszczenia wystarczy, by się zdekoncentrować. A gdy odzywa się twój telefon i nie możesz lub nie chcesz go odebrać, twoje ciśnienie podskakuje, puls przyspiesza, myślenie wyhamowuje. Szkoła? Samo trzymanie telefonu na biurku podczas sprawdzianu może obniżyć jego wynik o cały stopień. Randka? Wyjęcie telefonu automatycznie spłyci rozmowę. Bo po co rozpoczynać poważny temat, skoro w każdej chwili ktoś lub coś moż...