POLITYKA

środa, 19 grudnia 2018

Polityka - nr 14 (14) z dnia 2018-09-26; Niezbędnik Współczesny. 3/2018; s. 60-63

ŚWIAT

Michał Matlak

Jak się masz, Europo

Co dolega Wspólnocie Europejskiej i czy to choroby na tyle poważne, że trzeba ten projekt spisać na straty.

Unia Europejska jest dziś smagana z każdej niemal strony. Zachodnioeuropejskie ruchy populistyczne zrobiły sobie z niej chłopca do bicia, symbol dominacji odrealnionych elit nad uciskanym ludem. Środkowoeuropejscy populiści malują ją jako ostoję duchowej zgnilizny, która próbuje zniszczyć ostatnie kotwice tradycyjnej moralności. Myliliby się jednak ci, którzy sądzą, że krytyka Unii to znak rozpoznawczy wyłącznie populistów – eurosceptycyzm stał się domeną nawet liberałów i centrystów.

Brytyjski filozof, politolog i publicysta John N. Gray mówi o tym, że rozszerzona Unia jest niewydolna, a pogląd o możliwości ścisłej integracji dwudziestu ośmiu państw to fantazja. Francuski historyk, filozof i socjolog Marcel Gauchet twierdzi, że Europa jest dziś moralną, duchową i intelektualną ziemią niczyją. Wielki amerykańsko-brytyjski historyk Tony Judt napisał całą książkę, w której rozprawia się z „europejskim złudzeniem”. Uważa, że nie ma na Starym Kontynencie szansy na obejście państwa narodowego, a projekty ścisłej integracji politycznej muszą spalić na panewce.

Bułgarski politolog, analityk i publicysta, współzał...