POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 47 (2630) z dnia 2007-11-24; s. 24-26

Kraj

Wawrzyniec Smoczyński

Jak się rządzi rządami

Różne są w Europie systemy i praktyka sprawowania władzy, ale tak jak w Polsce nie ma nigdzie. Za pomocą obecnej Kancelarii Premiera nie da się skutecznie rządzić, a co za tym idzie reformować kraju. Więc jeżeli nie tak, to jak?

W ubiegły piątek na Donalda Tuska zwalił się bagaż bieżących decyzji i zaległości wynikające z ograniczonej aktywności rządu podczas kampanii wyborczej. Ale największym obciążeniem nie będzie dla nowego premiera nawał pracy, napięcia w koalicji czy konflikty z prezydentem, tylko doświadczenie własnej niemocy. Tusk zapewne już wie, że stanął na czele państwa, którym nie da się skutecznie kierować. Bo o ile Kancelaria Premiera przez minione dwa lata doskonale sprawdzała się jako instrument polityki partyjnej i zarządzania wirtualnymi często kryzysami, o tyle do prawdziwego rządzenia kompletnie się nie nadaje.

Kancelaria, którą zostawia po sobie Jarosław Kaczyński, nie była wcale największa ani najdroższa w Europie. Przeciwnie, z 534 etatami zatrudniała tyle samo ludzi co niemiecki urząd kanclerski, a jej 100-milionowy budżet należał do najskromniejszych w Unii. Pałac Elizejski, centrum władzy wykonawczej Francji, zatrudnia aż 900 osób, a jego utrzymanie kosztuje cztery razy więcej niż kancelaria Kaczyńskiego (inna rzecz, że ma na stanie dwa ...