POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 20 (2554) z dnia 2006-05-20; s. 58-59

Świat / RPA

Jędrzej Winiecki

Jak skończył prawdziwy mężczyzna

Jacob Gedleyihlekisa Zuma jeszcze niedawno liczył, że będzie następcą takich pomnikowych postaci jak Nelson Mandela i Thabo Mbeki. Kochała go ulica, elity wiązały z nim przyszłość państwa. Miał być wielki, ale pogrążają go skandale.

Na początku listopada do jednego z komisariatów policji w Johannesburgu zgłosiła się 31-letnia nosicielka wirusa HIV. Zeznała, że została zgwałcona przez byłego wiceprezydenta RPA, 64-letniego Jacoba Zumę. Ofiara zna gwałciciela doskonale – jej ojciec to towarzysz Zumy z czasów więziennych. Kobieta gościła w domu polityka. Ona twierdzi, że „wujek” wszedł do jej pokoju, gdy już spała. Kiedy nie skorzystała z jego propozycji masażu, została zgwałcona. On utrzymuje, że wszystko odbyło się za jej zgodą, tym bardziej że wcześniej wysyłali sobie czułe esemesy.

Zumę kilka miesięcy ciągano po sądach. Teraz uzyskał wyrok uniewinniający w pierwszej instancji, gdy sędzia Willem van der Merwe oczyścił Zumę z zarzutów. Wygląda jednak na to, że proces to koniec kariery człowieka, w którym widziano przyszłego przywódcę Afryki Południowej. Zuma pochodzi z bardzo biednej rodziny i w przeciwieństwie do wielu południowoafrykańskich polityków nie ma żadnego wykształcenia. Zapisał piękną kartę walki z ...