POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 29 (2916) z dnia 2013-07-17; s. 5

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Jak to na wojnie

Pomysł, by w sejmowym, politycznym z natury, głosowaniu ustalać, czy rzeź wołyńska była „czystką etniczną o znamionach ludobójstwa” czy „ludobójstwem”, był równie absurdalny, jak cała wielotygodniowa „debata” wokół tej kwestii. Prawica postanowiła patriotycznie naprężyć muskuły i walczyć o „ludobójstwo”.

Na dobrą sprawę ten projekt uchwały należało dawno zdjąć z porządku obrad, zarządzić minutę ciszy, oddać hołd ofiarom i nie przeciągać żenujących wystąpień, w których zaczęto nawet ustalać, czyj ojciec lub dziad mógł kogoś w 1943 r. zamordować. Polityka nigdy nie była poręcznym narzędziem do ustalania prawdy historycznej, choć politycy uwielbiają to zajęcie, mącąc w głowach obywateli.

Ustalanie prawdy historycznej musi uwzględniać różne okoliczności, konteksty historyczne i współczesne oraz wszystkie winy. Także nasze własne, polskie, bo ukryć się nie da, a chyba próbowano to właśnie zrobić, że na tamtych ziemiach też potrafiliśmy sobie pohulać. Nie wiem zresztą, komu może oddać ...