POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 38 (3128) z dnia 2017-09-20; s. 86

Felietony / Passent

Daniel Passent

Jak żyć?

Na pytanie „jak żyć?” Jerzy Eligiusz Główczewski ma prawo odpowiedzieć „Tak jak ja”. Jerzy liczy sobie 95 lat, urodził się w 1922 r., tuż przed tym, jak prezydent Gabriel Narutowicz został zamordowany przez Eligiusza Niewiadomskiego. To jemu nasz bohater zawdzięcza swoje drugie imię. „Na przestrzeni tylko paru miesięcy ponad trzysta ochrzczonych w Warszawie noworodków otrzymało rzadko spotykane imię Eligiusz, jako trybut dla mordercy” – pisze historyk amerykański R.M. Watt. „W dojmujący i osobisty sposób czuję piętno tej polskiej choroby narodowej, której objawami są kłótliwość i głupota polityczna…” – pisze Główczewski w swoich wspomnieniach „Ostatni pilot myśliwca” (PWN 2017).

Dobry los chciał, że poznałem Autora, który jest naszym wiernym czytelnikiem, i to w Nowym Jorku, gdzie od lat mieszka i czyta POLITYKĘ. Pamięć ma genialną, a notatki godne pozazdroszczenia. Przechodząc obok delikatesów Hirschfelda w drodze do szkoły, widział młodych ludzi z plikami gazetki „Pod pręgierzem”, wzywającej przechodniów do omijania sklepu. „Na dużej przerwie Rene Kolek pokazał nam taką gazetę. Całą pierwszą stronę ...