POLITYKA

Wtorek, 23 kwietnia 2019

Polityka - nr 1 (1) z dnia 2012-02-01; Niezbędnik Inteligenta Plus [06]. Trzęsienie kapitalizmu, czyli jak zaczął się kryzys i czym się skończy; s. 110-112

Trzęsienie kapitalizmu. Recepty na przyszłość

Jacek Żakowski

Jaka to wojna?

Nicolas Sarkozy straszy rozpadem Unii Europejskiej, Angela Merkel ostrzega przed upadkiem strefy euro, Jacek Rostowski boi się wojny w Europie. Czy kryzys może ją przynieść i jak mogłaby ona wyglądać?

Gdy wybuchł obecny kryzys, polska debata ekonomiczna ciążyła ku tezie, że kryzysu nie ma, że jest tylko problem amerykańskiego rynku hipotecznego, amerykańskiego sektora finansowego, niezrównoważonego budżetu Ameryki. Kiedy Europa zaczęła mieć kłopoty, w Polsce dominował pogląd, że to tylko zakażenie, a my jesteśmy bezpieczni, bo nasze powiązania z międzynarodowymi rynkami są ograniczone i poddane surowym rygorom. Teraz, kiedy trudno jest w Europie znaleźć kraj, który kłopotów nie ma, mówi się, że to wina niedopracowanego projektu europejskiej waluty.

Można oczywiście uważać, że następujące po sobie fazy obecnego kryzysu nie mają ze sobą związku. Można uważać, że jedne sfery i strefy się od drugich po prostu zarażają, jak każdej wiosny ludzie zdrowi zarażają się grypą. Gdyby tak było, mówienie o katastrofie byłoby bredzeniem wariata śniącego nieprzytomnie. Wystarczyłoby naprawić finanse Grecji, ściąć deficyt w Stanach, ostrzyc brytyjski socjal, żeby sprawy wróciły do tego, co nam wydaje się normą, czyli z grubsza do ...