POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 45 (2983) z dnia 2014-11-05; s. 100-102

Kultura

Jacek Żakowski

Jakiego orła cień?

Rozmowa z reżyserem i dyrektorem krakowskiego Starego Teatru Janem Klatą o pięknie zmagania się Polaków z własną tożsamością

Jacek Żakowski: – Po Krakowie chodzi pan kanałami czy idzie pan na Rynek i bierze na klatę?
Jan Klata: – Rynku raczej unikam. Już w czasie studiów zauważyłem, że tam się zawsze spotka kogoś, kogo akurat najbardziej nie chce się spotkać.

Podchodzą?
Podchodzą. Bywa nerwowo. Ale bywa też sympatycznie.

Żywe społeczeństwo.
Krewkie. Żywotnie zainteresowane problematyką totemu i tabu. Koledzy z zagranicy zazdroszczą. Szwajcarzy zazdroszczą. Niemcy zazdroszczą. U nich 25 lat temu tak było. Mówią, żeby się tym cieszyć, bo to nie potrwa długo, zanim wszystkim wszystko będzie obojętne. Teatr zwłaszcza.

Tym, którzy nieprzyjemnie podchodzą, idzie nie o teatr, tylko o „dywersyfikację polskiej tożsamości”, którą pan ogłasza.
Może o zbyt żwawe trawienie naszego kulturowego dziedzictwa. Podawanie narodowego banału w wątpliwość. Może nawet po to, żeby na końcu te wartości wzmocnić, ale na pewno po to, żeby nie leżały odłogiem bezrefleksyjnym.

Na razie pan je wzmacnia. Im ...