POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 43 (2373) z dnia 2002-10-26; s. 15

Ludzie i wydarzenia. Świat

Jamajka strachu

Wybory parlamentarne na Jamajce wygrała Narodowa Partia Ludowa (PLP) premiera Percivala Jamesa Pattersona. Jednak w tej byłej brytyjskiej kolonii, której głową – od uzyskania niepodległości w 1962 r. – wciąż nominalnie pozostaje królowa Elżbieta II, prawdziwą władzę sprawują paramilitarne bojówki i gangi handlarzy narkotyków. Premierowi udało się powstrzymać galopującą inflację, zdyscyplinować politykę monetarną, a także zredukować dług publiczny poprzez prywatyzację przedsiębiorstw państwowych. Niestety wszystkie te sukcesy przekreśla niespotykany wzrost przestępczości. Morderstwa (jeden z najwyższych wskaźników na świecie), rozboje i kradzieże są na porządku dziennym, kwitnie handel narkotykami. Na ulicach pojawiło się wojsko. Mimo to wybory przyćmiły krwawe starcia pomiędzy zwolennikami Pattersona i przywódcy opozycji Edwarda Seaga, które pochłonęły prawie 60 ofiar śmiertelnych. Niektóre dzielnice Kingston zamieniły się w warowne obozy dla ochrony przed bojówkarzami. Co ciekawe, szalejące bezprawie nie wpływa na swoiste poszanowanie demokracji na Jamajce, wyniki wyborów są zawsze uznawane. Istniejąca sytuacja nie przyciąga jednak ani ...