POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 9 (2441) z dnia 2004-02-28; s. 86-88

Nauka / Piękno paleolitu

Joanna Hartwig

Jaskinia szamana

Malowidła znajdowane w jaskiniach od lat stanowią zagadkę. Czy nasi przodkowie próbowali po prostu przedstawić świat takim, jak go widzieli? Czy może niektóre z malowideł są zapisami wizji szamanów i pierwszymi świadectwami religijnego kultu?

Trójka speleologów amatorów już miała wyjść z jaskini, gdy jeden z nich zajrzał jeszcze do małej bocznej komory. Tam zaintrygował go leciutki przeciąg. Skąd taki w ślepej komorze? Zaczęli odsuwać kamienie i torować przejście. Znaleźli się w wąskim korytarzu, prowadzącym w dół. Nagle dziewczyna, która szła pierwsza, skierowała światło latarki przed siebie – i krzyknęła. Przed nią stał mamut. Jego sylwetka, namalowana na skalnej ścianie, ożyła w świetle latarki. Za nim ukazały się postacie innych zwierząt – współczesnych i dawno wymarłych. Były tam zapierające dech w piersiach wizerunki koni, nosorożców, lwów, bawołów, dzikich kozłów. Zwierzęta ukazano w ruchu: uciekały lub atakowały.

Sprowadzony na miejsce Jean Clottes, największy francuski specjalista w dziedzinie sztuki paleolitu, nie miał wątpliwości: te malowidła, wykonane sadzą i czerwoną ochrą, powstały tysiące lat temu. Linie ciągłe wykazywały liczne ubytki – świadectwo erozji. Co ciekawe, na sklepieniu jednej z ...