POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 25 (3115) z dnia 2017-06-21; s. 61-63

Historia

Jerzy Besala

Jawne tajemnice masonerii

300 lat temu powstała Wielka Loża Londynu. Skąd się wzięło to przypominające zakon zrzeszenie, jego symbolika, cele, kolejne stopnie wtajemniczenia?

Trzy loże londyńskie i loża z Westminster obradowały „Pod Gęsią i Pod Rusztem” (Goose and Gridion) w St. Paul’s Churchyard, powołując Grand Lodge of London, Wielką Lożę Londynu. Był 24 czerwca 1717 r., dzień św. Jana Chrzciciela, patrona m.in. architektów i murarzy. Tę datę uznano za moment narodzin masonerii.

W rzeczywistości loża londyńska nie była tą pierwszą; w XVII w. istniały loże szkockie i na początek tego wieku datują się tzw. katechizmy masońskie z opisami rytuałów wtajemniczenia (inicjacji). Utworzenie Wielkiej Loży Londynu miało zatem znaczenie symboliczne dla masonerii. Pierwszy wybrany na posiedzeniu wielki mistrz Anthony Sayer nie był przy tym osobistością wpływową, więc i oddziaływanie loży było słabe. Dopiero trzeci wielki mistrz, hugenocki (kalwiński) duchowny John Theophilus Desagulier stał się człowiekiem, który przyciągnął do siebie i ruchu masońskiego londyńskie elity, w tym naukowe. Był on bowiem członkiem Towarzystwa Królewskiego, żywo interesującym ...