POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 22 (2909) z dnia 2013-05-27; s. 73

Kultura / Afisz / Nowe płyty z mojej półki

Wojciech Mann

Jazzuje, nawiązuje, ale nie kopiuje

●●●●●○

Caro Emerald, The Shocking Miss Emerald, Grandmono Records

Holenderska wokalistka Caro Emerald trzy lata temu odniosła ogromny sukces debiutanckim albumem „Deleted Scenes from the Cutting Room Floor”. Przeboje takie jak „Back It Up” czy „A Night Like This” słychać było w stacjach radiowych całej Europy. Sceptycy, jak to sceptycy, uważali, że Caro Emerald to gwiazdka sezonu, a wypieszczona pierwsza płyta to wszystko, na co stać wokalistkę i współpracujący z nią zespół holenderskich autorów i producentów. Tymczasem Caro ani myślała o spoczywaniu na laurach i w maju pokazała swoją nową płytę, „The Shocking Miss Emerald”. Podobnie jak poprzednio znalazł się na niej zestaw melodyjnych, lekko jazzujących, tanecznych piosenek. Wszystkie bardzo pieczołowicie zaaranżowane, wystylizowane i perfekcyjnie wykonane. Całość materiału muzycznego silnie nawiązuje do okresu lat 40. i 50. minionego wieku.

Atmosfera retro absolutnie nie odbiera muzyce Caro Emerald współczesnej atrakcyjności. Niektórzy porównują jej styl do tego, co prezentowała Amy Winehouse, czyli pełne szacunku ...

●●●●●● wybitne!
●●●●●○ bardzo dobre
●●●●○○ dobre
●●●○○○ średnie
●●○○○○ słabe
●○○○○○ dno!