POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 27 (2408) z dnia 2003-07-05; s. 18

Komentarze

Joanna Solska

Jeden Miller musiał odejść

Minister podał się do dymisji, bo nie chciał zdymisjonować prezesa

Działacze SLD i PSL zmusili do dymisji ministra rolnictwa oraz szefa najważniejszej agencji rządowej, ponieważ pracę w niej straciło kilkuset ich krewnych i znajomych. Błąd dotychczasowego prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Jerzego Millera był tym bardziej niewybaczalny, że długą listę osób, których nie można ruszyć z posad, otrzymał tuż po nominacji (naprawdę i dosłownie – istniała taka lista).

Moment ataku na ministra, który nie chciał zdymisjonować prezesa, wybrano idealnie – premier nie mógł narazić się niezadowolonym działaczom SLD w przededniu kongresu. Z kolei PSL chodziło o to, aby Jerzy Miller nie zdążył złożyć do prokuratury doniesienia na liczne nieprawidłowości, jakie zastał w Agencji.

Pieniądze podatników marnowano w niej na wiele sposobów. Tworzono najbardziej okazałe biura niekoniecznie tam, gdzie będzie najwięcej wniosków o dopłaty. Zatrudniano ludzi nie zastanawiając się, czy mają właściwe kompetencje do obsługi systemu IACS. Omijano prawo, zlecając remonty zakładom przywięziennym (wtedy można nie ...