POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 42 (2727) z dnia 2009-10-17; s. 7

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

Jedenaście słów pod ochroną

Trwa wojna europejskich wydawców prasowych, w tym także polskich, z firmami monitoringu mediów, które przygotowują zestawienia publikacji na interesujące swoich klientów tematy. Prasę traktują jako darmowy surowiec do własnej obróbki (jeśli nie liczyć zakupu jednego egzemplarza każdego tytułu).

Wydawcy widzą w tym formę piractwa uważając, że takie wykorzystanie powinno odbywać się za ich zgodą i odpłatnie. Firmy monitoringu mediów są przeciwnego zdania, a prawo prasowe oraz autorskie nie pomaga w jasnym rozstrzygnięciu tej kwestii. Być może zmieni to najnowszy wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który na prośbę duńskiego sądu ocenił z punktu widzenia prawa europejskiego legalność działania firm monitoringu mediów. Sędziowie analizując spór między wydawnictwem Danske Dagblades Forening a firmą Infopaq orzekli, że już ciąg 11 słów z tekstu prasowego podlega ochronie prawa autorskiego i nie może być powielany bez zgody uprawnionych.

Skąd owe jedenaście słów? Wynika to z technologii stosowanej przez firmy monitoringu mediów, które ...