POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 4 (4) z dnia 2019-04-24; Pomocnik Historyczny. 2/2019. Dzieje wspólnej Europy. Wydanie II uzupełnione; s. 134-135

Dziś

Jędrzej Winiecki

Jedną nogą w unii

Kilka państw Europy korzysta z bliskich związków z UE, choć nie są jej częścią. Łączą je różne obawy przed zjednoczeniem oraz zamożność, która ułatwia im stanie nieco z boku.

Układ z Schengen. W Europie wymyślono sposoby na to, by państwa pozostające poza głównym integrującym się klubem też mogły jakoś się do niego przyłączyć. Stosunkowo mało zobowiązujący, ale skomplikowany technicznie, ze względu na współpracę służb policyjnych i granicznych, jest układ z Schengen. Obok większości państw Unii Europejskiej do porozumienia pozwalającego na utrzymywanie otwartych granic dołączyły Islandia, Norwegia, Szwajcaria i Liechtenstein.

Granice pozostałych europejskich maluchów, które układu nie podpisały (Andory, Monako, San Marino i Watykanu), w praktyce można w większości przypadków przekraczać swobodnie, bez paszportu i gdzie się żywnie podoba. Watykan po prostu nie pilnuje przejść z Włochami, Monako z Francją itd. Ewentualne trudności zaczynają się dopiero w sytuacjach raczej wyjątkowych: gdy przylatuje się np. helikopterem do Watykanu z miejsca położonego poza strefą. Także cudzoziemcy z państw spoza Schengen odwiedzający np. Andorę muszą dysponować wizą pozwalającą wielokrotnie przekraczać granicę strefy, bo przecież ...