POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 23 (2301) z dnia 2001-06-09; s. 13

Komentarze

Adam Szostkiewicz

Jedwabne: kamień tymczasowy?

Jeszcze nie wybrzmiało echo przebłagalnej modlitwy polskich biskupów za zbrodnię w Jedwabnem, a już rozgorzał nowy spór – o treść inskrypcji na pomniku mającym uczcić pamięć jej ofiar. Biskupi zgromadzeni w kościele Wszystkich Świętych na liturgii pokutnej wykazali się uczciwością i odwagą. Rząd poszedł drogą uniku. Andrzej Przewoźnik, sekretarz generalny państwowej Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa, nazwał sporny napis (w którym za zbrodnię wini się nienawiść rozpalaną przez niemiecki nazizm) „wynikiem kompromisu i odbiciem stanu wiedzy i emocji dotyczących Jedwabnego”. Można zrozumieć, że proponowana inskrypcja – pełna uników – zadowala mieszkańców, władze i proboszcza w Jedwabnem, a także ludzi z różnych przyczyn krytycznie nastawionych do książki Jana T. Grossa „Sąsiedzi”. Ale poza burtą zostawia tych, którzy solidaryzują się z moralną wymową tej książki oraz prawie wszystkie zainteresowane środowiska żydowskie z rodzinami pomordowanych i spalonych na czele. Czy taki stan rzeczy można uznać za zadowalający kompromis? I czy w ogóle w ...