POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 8 (8) z dnia 2014-09-10; Pomocnik Historyczny. Imperium Brytyjskie; s. 3

Jerzy BaczyńskiLeszek Będkowski

Jedyne takie imperium

„Lepszy czy gorszy – uczciwy czy niegodziwy – świat, jaki znamy, jest dziś w olbrzymiej mierze produktem imperialnej ery Wielkiej Brytanii” – twierdzi Niall Ferguson, wzięty historyk brytyjski – z urodzenia Szkot, w którego rodzinie nie kwestionowano etosu imperialnego. To właśnie szkockie referendum, w którym stanęła decydująca o dalszych losach Wielkiej Brytanii kwestia autonomii, jest dobrym pretekstem do opowiedzenia historii Imperium Brytyjskiego, które Szkoci budowali ramię w ramię z Anglikami i Irlandczykami, zaś zjednoczone królestwo Anglików, Szkotów i Irlandczyków stało się tego władztwa metropolią.

A było to imperium jedyne w swoim rodzaju. Największe w historii świata – w szczytowym okresie rozwoju, na przełomie XIX i XX w., zajmowało blisko 36 mln km kw. powierzchni na wszystkich kontynentach i żył w nim co piąty mieszkaniec Ziemi. Powstało na morzach, w celach merkantylnych, bez centralistycznego planu, niejako z marszu. Owszem, zbudowało potęgę na niewolnictwie, ale jeszcze bardziej na wolnym handlu. Posiadłości brytyjskie były kolonialnie wykorzystywane, ale też zasilane przez prądy cywilizacyjne monarchii konstytucyjnej i nowoczesnego społeczeństwa brytyjskiego. Rozpadło się właściwie bezkrwawo (przekształcają...