POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 37 (3127) z dnia 2017-09-13; s. 48-49

Świat

Marek Ostrowski

Jestem sierotą po Polsce

Rozmowa z francuskim politologiem Dominique Moïsim o tym, skąd szybki spadek notowań prezydenta Francji i dlaczego Macron ma rację, atakując polski rząd

Marek Ostrowski: – Jak przywitał pan zwycięstwo Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckich we Francji?
Dominique Moïsi: – Z ogromną nadzieją i ogromną ulgą. Z ulgą, bo to oznaczało również porażkę Marine Le Pen i zatrzymanie populizmu w Europie. Z nadzieją, bo Macron to człowiek wspaniały, energiczny, zdolny do przeprowadzenia wreszcie niezbędnych reform w kraju. W moim przekonaniu wyjątkowe okoliczności zeszły się w tym wypadku z niezwykłym człowiekiem. Francja – po bardzo długim okresie zablokowania i strachu, niemal sparaliżowana poczuciem schyłku kraju – powróciła na stronę nadziei.

Skąd w takim razie ostatni spadek poparcia dla prezydenta Macrona?
Macron prowadził kampanię w duchu optymizmu, dodam – optymizmu wspartego na Europie, co było zaskakujące. Nikt we Francji nie myślał o używaniu Europy w kampanii, i to jeszcze w tak entuzjastyczny sposób. Spadek w sondażach jest niezaprzeczalny, jednak trzeba zważyć okoliczności, w jakich następuje. Tylko 24 proc. Francuzów głosowało na ...