POLITYKA

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Polityka - nr 20 (2604) z dnia 2007-05-19; s. 108-110

Ludzie / Obyczaje

Katarzyna Jaklewicz

Jesteś tu, tęsknisz za tam

Świeży raport Centrum Badań nad Nacjonalizmem, Etnicznością i Wielokulturowością przy brytyjskim uniwersytecie w Surrey dzieli polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii na cztery grupy: bociany, chomiki, łososie i buszujących. Tych ostatnich jest najwięcej. Najtrudniej zostać łososiem.

Łososie nie planują powrotu do Polski, a jeśli – niczym łososie właśnie – to na starość. Bociany stale kursują między Wielką Brytanią a Polską. Czasem spędzają za granicą kilka miesięcy (studenci), czasem kilkadziesiąt godzin (np. lekarze przylatujący na dyżur). Trudno ich nawet określić mianem emigrantów w pełnym tego słowa znaczeniu. Chomiki to ci, którzy chcą się dorobić i wracać. Buszujący nie do końca wiedzą, czego chcą. Stanowią 43-proc. grupę wśród kilkuset tysięcy polskich emigrantów na Wyspach. Szukają, testują rozmaite możliwości. W końcu wielu z nich decyduje się na powrót.

Pieniądze to nie wszystko

Przy podejmowaniu decyzji o powrocie buszujący rzadko kierują się względami finansowymi, bo i rzadko finanse były powodem ich wyjazdu z ojczyzny.

Krzysztof Frais przeniósł się z Krakowa do Londynu na piątym roku filozofii. Był początek 2002 r. Planował doktorat, pisał do gazet, działał w kole naukowym. Tuż przed końcem studiów wziął jednak dziekankę. Oficjalnie – chciał doskonalić angielski, ...