POLITYKA

Poniedziałek, 18 lutego 2019

Polityka - nr 25 (2710) z dnia 2009-06-20; s. 56-58

Kultura

Katarzyna Janowska

Jeszcze nie zjeżdżam do zajezdni

Rozmowa z Krzysztofem Zanussim na 70 urodziny

Katarzyna Janowska: – Przygotowuje się pan do filmu, w którym przyjrzy się pan bohaterom swoich wcześniejszych obrazów. Czy to sposób na przystawienie sobie samemu lustra?

Krzysztof Zanussi: – Nie mam takich ambicji. To będzie niewielka rzecz na mój jubileusz. Nazywać się będzie „Rewizyta”. Przejmuje mnie fizyczny obraz starzenia się ludzi. A teraz właściwie po raz pierwszy w historii mamy okazję prześledzić to na ekranie, bo istnieją filmy sprzed 40 lat. Zarejestrowane współcześnie rozmowy z Mają Komorowską, Jankiem Nowickim, Danielem Olbrychskim zderzę z fragmentami z filmu „Życie rodzinne”, w którym zagrali jako bardzo młodzi ludzie. Wymyśliłem ich postaciom dalszy ciąg biografii.

Jak się potoczyły losy Wita (Daniel Olbrychski) z „Życia rodzinnego”? Ojciec (Jan Kreczmar), dawny właściciel huty szkła, po wojnie zdegradowany do roli rzemieślnika, wezwał go do siebie, bo chciał, żeby syn zaopiekował się popadającym w ruinę domem.

Nie chciałbym zdradzać szczegółów, ale jego życie nie było udane. Tkwiło w nim zakłamanie. Odrzucił solidarność z rodziną ...

Krzysztof Zanussi, reżyser, scenarzysta filmowy, w latach 50. studiował fizykę na UW, a potem filozofię na UJ. Działał w amatorskim ruchu filmowym, studiował w łódzkiej Filmówce. Dyrektor Zespołu Filmowego TOR, producent m.in. filmów Krzysztofa Kieślowskiego. Nakręcił m.in. „Strukturę kryształu”, „Życie rodzinne”, „Za ścianą”, „Iluminację”, „Bilans kwartalny”, „Barwy ochronne”, „Spiralę”, „Constans”, „Rok spokojnego słońca”, „Persona non grata”, a ostatnio „Serce na dłoni”.