POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 38 (3077) z dnia 2016-09-14; s. 34-35

Społeczeństwo

Marta Mazuś

Jeździec apokalipsy

Gdy w połowie sierpnia 2016 r. media podały wiadomość o zatrzymaniu na terenie Syrii polskiego obywatela, wrocławianie zorientowali się, że rzeczywiście kogoś w ich mieście brakuje.

Na zdjęciu obok artykułu na syryjskim portalu internetowym w czarnym podkoszulku siedzi na tle białej ściany. W ręku trzyma gazetę, rządowy dziennik „Tishreen” z 27 lipca tego roku, zawiadamiający na pierwszej stronie o przyjęciu przez prezydenta Asada delegacji z Grecji.

Syryjski portal w artykule stwierdza, że oto na zdjęciu jest 54-letni polski obywatel, mieszkaniec Wrocławia, przebywający właśnie w rządowym więzieniu, aresztowany przez armię w pobliżu Homs podczas starć z rebeliantami i oskarżony o terroryzm, za który w Syrii grozi kara śmierci. Najwyraźniej jednak został porzucony przez swój kraj, bo od lutego 2016 r., kiedy to wszystko się stało, nic nie wskazuje, aby ktokolwiek się nim interesował.

Kanały łączności internetowej, szybsze od tych dyplomatycznych, błyskawicznie jednak nadrobiły sprawę i za pomocą tweetów, postów oraz komentarzy dostarczyły informację o rodaku do jego rodzinnego miasta. Nawet podobny do siebie, stwierdzali internauci. Tylko zarost trochę dłuższy, a twarz jakby młodsza, dodawali inni, ale bez przekonania. Bo przecież znali go głównie z tembru głosu.

<...