POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 4 (2282) z dnia 2001-01-27; s. 36-37

Świat

Farida Kuligowska

Junkra cień

Niemcy: Wielka pompa na Rok Prus

Prusy znów wróciły do łask. Dawne królestwo, uważane za kolebkę militaryzmu, jest wysławiane w całych Niemczech jako model państwa przyszłości. Nawet „Bild”, zazwyczaj bardziej zainteresowany życiem seksualnym Michaela Douglasa niż Fryderyka Wielkiego, śpiewa hymny pochwalne na cześć cnót pruskich takich jak uczciwość, skromność, tolerancja i lojalność.

Przyczyną tej dziwnej transformacji jest to, że rok 2001 został ogłoszony rokiem pruskim. Trzysta lat temu, 17  stycznia 1701 r., książę Fryderyk  III Brandenburski ogłosił się pierw-szym królem Prus. Przez ponad 200 lat ród Hohenzollernów był jedną z najbardziej dynamicznych rodzin królewskich w Europie. W tym roku tematyka pruska będzie dominowała w 50 muzeach berlińskich, zaś samym Hohenzollernom poświęcono 14 wystaw. – Oczekujemy 300 tys. gości i zorganizowaliśmy 500 różnych spotkań upamiętniających Prusy – mówi Johen Boberg, koordynator obchodów. Wyemitowano 20 mln znaczków poświęconych Prusom. Przygotowano rocznicowy Riesling z dawnego majątku Hohenzollernów.

W sprzedaży są już podkoszulki i kubki z napisem ICH LIEBEPREUSSEN (Kocham Prusy), a film „Jej Cesarska Mość potrzebuje słońca” już przyciąga tłumy. Pokazuje najmniej udanego z Hohenzollernów, cesarza Wilhelma w różnych scenkach rodzajowych: ścinającego drzewa toporem przystosowanym do swego ułomnego ramienia, w rozmowach z robotnikami, podziwiającego przyrodę. W styczniu premierzy Berlina i Brandenburgii – którzy ponownie ...